Stal
msgbartop
msgbarbottom

01 maj 11 Dom projekt

Rok pracowałam w gazecie „dom projekt” i stwierdzam zgodnie z prawdą, że nie był to dla mnie sprzyjający czasokres. Redakcja niekoniecznie mi odpowiadała. Całe to towarzystwo, które pewnie myślało, że już tyle czasu pracuję w tej redakcji, że powinno mną wysługiwać się w jaki sposób się podoba. Jednak takie były reguły tej redakcji. Kierownictwo też niekoniecznie mi ufało. Otrzymywałam same łatwe zlecenia i w żaden sposób nie mogłam się tam zaprezentować, czy też pokazać wszystkim innym, że umiem sporo więcej niż im się wydaje. Brali mnie po prostu za normalną, młodą dziewczynę tuż po studiach. Nigdy w gazecie „dom projekt” nie udało mi się stworzyć tematu do działu o wnętrzach.

Żeby napisać tam artykuł należało się bardzo dobrze zaprezentować. A bardzo dobrze pokazać znaczyło robienie kawy i porządkowanie po innych przez dwa lata. Może i jest tokomiczne, ale nie do końca. Ja dostawałam praktycznie same newsy do napisania, które w żaden sposób nie decydują o tym, czy umiesz tworzyć czy nie, czy jesteś świetnym dziennikarzem. Nie stanowiły praktycznie o niczym. Aż do momentu, kiedy przedłożyłam w tej redakcji wymówienie. Wspominam miny wszystkich zatrudnionych, którzy dowiedziawszy się o tym próbowali mnie namówić, że praca wręcz nie jest tak zła na jaką wygląda z pryzmatu pierwszego roku. Wiedziałam o co chodzi, nie dałam się zaagitować. Chodziło o to, że gdy ja się zwolnię któreś z nichprzez jakiś okres czasu do momentu nie znajdzie się następca za mnie, będzie zmuszony kontynuować kolumnę z newsami, robić kawę i prowadzić wszystkie jak najmniej dziennikarskie zajęcia, które ja robiłam w reakcji „Ładny dom” od niespełna roku. Ale dziś mówię im do zobaczenia i nie zamierzam tam wracać.

Comments are closed.